Niniejszy artykuł stanowi syntezę treści przedstawionych w trzech odcinkach serii „The Catholic Mass” podkastu SSPX Podcast. Omawia historyczne i teologiczne podłoże zmian liturgicznych, które nastąpiły po Soborze Watykańskim II w oparciu o analizy i materiały źródłowe zaprezentowane przez kapłanów Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa Xks. Roberta McPhersonaks. Leo Hanosa oraz ks. Paula Robinsona. Analiza teologii stojącej za tą reformą, jak również jej uderzające podobieństwa do obrzędów rozwijanych przez protestanckich reformatorów, budzą pytania o ciągłość Novus Ordo Misse z katolicką Tradycją. Tekst ten próbuje pokazać, że wprowadzone zmiany to nie tylko zmiany ceremonii, ale także fundamentalne zmiany teologiczne, które w znacznym stopniu zmieniły pojmowanie wiary katolickiej.


Zarzuty protestantyzmu wobec Mszy Św.

Aby w pełni zrozumieć naturę zmian posoborowych, konieczne jest spojrzenie na pierwotne zarzuty protestantyzmu wobec katolickiej Mszy. Sprzeciw ten opiera się na fundamentalnie odmiennym rozumieniu zbawienia.

Protestancka wizja zbawienia

Dla reformatorów (takich jak Luter czy Kalwin) zbawienie opiera się wyłącznie na osobistym kontakcie z Chrystusem poprzez samą wiarę (sola fide). W tej wizji usprawiedliwienie jest imputacją (przypisaniem) zasług Chrystusa z zewnątrz, a nie wewnętrzną przemianą duszy łaską uświęcającą, jak naucza Kościół Katolicki.

Skoro wystarczy osobista wiara, nie ma potrzeby istnienia Kościoła hierarchicznego dostarczającego środków zbawienia (sakramentów) ani nawet samego kapłaństwa, które postrzegano jako niepotrzebną barierę.

Katolicka Msza, jako ofiara przebłagalna i realny kanał łaski, stała się dla protestantów największym wrogiem. Luter, w pełni świadom, że Msza jest centrum wiary katolickiej twierdził min:

Msza jest największym i najstraszliwszym bluźnierstwem ze wszystkich bluźnierstw, ponieważ bezpośrednio sprzeciwia się i zaprzecza artykułowi o Wierze, Odkupieniu i Męce Chrystusa. Lecz Chrystus wcale nie jest tam ofiarowany.

O niewoli babilońskiej Kościoła 1520

Powiedziałem już wielokrotnie, że cały papiestwo stoi na Mszy, a gdy Msza zostanie obalona, papiestwo runie. I to jest prawda.

Przeciwko tajnej i konwentualnej Mszy, 1521

Głównym obiektem sprzeciwu był więc przebłagalny charakter Mszy – fakt, że gładzi ona grzechy i przebłaguje za winy.

Zaprzeczenie ofierze w Anglikanizmie

Należy zauważyć różnicę między protestantyzmem kontynentalnym, który dokonał całkowitego odrzucenia katolickiej liturgii, a anglikanizmem, który zachował z niej pewne elementy, zmieniając jednak fundamenty doktrynalne. Zmiana ta została zrealizowana poprzez trzy główne dokumenty założycielskie Anglikanizmu.

Pierwszy z nich to 39 Artykułów Wiary (1563), który formalnie zaprzeczył ofiarnemu charakterowi Mszy Św.

Ofiara, którą niegdyś Chrystus złożył, jest całkowitym odkupieniem i zadośćuczynieniem, pełną pokutą za wszystkie grzechy świata: za grzech pierworodny i nasze własne grzechy; nie ma innego zadośćuczynienia za grzech jak tylko to jedno.

Zatem ofiara mszy, podczas której kapłan modli się do Chrystusa za żywych i umarłych o odpuszczenie winy i kary, jest bluźnierczą gadaniną i niebezpiecznym oszustwem.

ArtykuŁ 31

Drugi dokument, Book of Common Prayer (Księga Wspólnej Modlitwy) zastąpił Mszę nowym obrzędem Komunii. Istnieją dwie wersje (1549 i 1552), każda używana w różnych regionach, z których pierwsza zachowała jeszcze ślady katolickiego pojęcie ofiary.

Trzecim i decydującym dokumentem był Anglikański Ordynał (Anglican Oridinal) zawierający teksty rytów święceń, który zamiast odniesień do kapłana jako szafarza składającego ofiarę (sacrificing priest), używaja jedynie słów minister lub pastor. Z tego właśnie powodu Papież Leon XIII liscie apostolskim Apostolicae Curae (1896) orzekł o nieważności święceń anglikańskich z powodu „niewłaściwości formy” i braku intencji udzielenia władzy składania Ofiary.

Problem tzw. „późnośredniowiecznych błędów”

Przyjrzyjmy się teraz popularnej teza ekumenicznej, jakoby reformatorzy nie atakowali katolickiej Mszy jako takiej, ale jedynie jej „późnośredniowieczne błędy” i nadużycia.

Teza ta została po raz pierwszy wysunięta nie jako fakt historyczny, ale jako „próba pojednania” anglikanizmu z katolicyzmem przez nawróconego na katolicyzm Christophera Davenporta (później Franciscus a Santa Clara) w 1634 roku. W XIX wieku podjął ją również Ruch Oksfordzki (z Johnem Henrym Newmanem), próbując przywrócić anglikanizmowi katolickie korzenie, jednak spotkał się on z najsilniejszym oporem właśnie wtedy, gdy próbował przywrócić doktrynę Ofiary Eucharystycznej.

Teza o „późnośredniowiecznych błędach” sugeruje, że w Kościele panował chaos doktrynalny, co jest historycznie nieprawdziwe. Jako dowód tego chaosu wskazywano na dwóch różniących się poglądami wielkich teologów przedtrydenckich: Kardynała Kajetana (Dominikanina) i Gabriela Biela (Nominalista). Chociaż znajdowali się na „przeciwległych biegunach” spektrum teologicznego, ich nauczanie na temat istoty Mszy Świętej było identyczne. Katoliccy teolodzy odpierali także zarzuty o domniemane nadużycia, takie jak wiara w „magiczne” działanie Mszy. Kościół również aktywnie walczył z symonią – oferowaniem sakramentów za pieniądze.

Analiza pism z tamtego okresu pokazuje, co protestanci faktycznie uznawali za „błąd”. Anglikański teolog Joseph Mead, współczesny Santa Clarze, wskazał że „błąd” ten to po prostu nauka o Rzeczywistej Obecności.


„Misterium Paschalne” – nowa teologia odkupienia

Rewolucja liturgiczna po Vaticanum II opiera się na tzw.„nowej teologii”, której centralnym punktem stało się pojęcie „Misterium Paschalnego”. Jest to teologia, która kładzie nacisk na doświadczenie. To przesunięcie akcentu jest fundamentalne: tradycyjnie, centralnym punktem odniesienia była Ofiara Krzyża. W nowej optyce, akcent został przeniesiony na triumf zmartwychwstania i wniebowstąpienia.

Od zadośćuczynienia do miłości

Tradycyjne nauczanie o zadośćuczynieniu zostało uznane za zbyt negatywne. Grzech bowiem nie może obrażać Bożej sprawiedliwości i nie tworzy długu wobec Boga, ponieważ Bóg, w swej transcendencji, nie może zostać zraniony. Grzech jest zatem postrzegany przede wszystkim jako brak miłości i szkoda wyrządzana samemu sobie i bliźnim. Jeden z teologów nowego nurtu, Père Roguet, uzasadniał, że gdyby Bóg był prawdziwym Ojcem, „nie byłby tak wymagający w swoich rachunkach” i „nie wyładowywałby swojego gniewu na ukochanym Synu”.

Krzyż jako dar Boga człowiekowi

Skoro człowiek nie ma długu wobec Bożej Sprawiedliwości, to Ofiara Krzyża, zadośćuczynienie za ten dług, staje się niepotrzebna. Krzyż staje się więc jedynie i wyłącznie najwyższym objawieniem miłości Bożej. Odkupienie nie ma więc już na celu oddania czegoś Bogu, ale oddanie Boga człowiekowi.


Zmiany w Novus Ordo

Zmiany teologiczne miały swoje konsekwencje liturgiczne, doprowadzając do całkowitej przebudowy katolickiej Mszy Św. i powstania tzw. Novus Ordo Missae.

Eliminacja Offertorium

Najbardziej znaczącą zmianą było usunięcie części Mszy Św. zwanej Offertorium zawierającej język czysto ofiarniczy. W Novus Ordo nowe modlitwy te zastąpiono modlitwami błogosławieństwa nad owocami ziemi i pracy rąk ludzkich („Błogosławiony jesteś, Panie… bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb… Tobie go przynosimy…”). Jest to język dziękczynny, a nie przebłagalny.

Mszy jako uczta

W nowej wizji ofiara jest postrzegana jako uczta. Logika jest następująca: „Ofiara” (sacrum facere) to „czynić świętym”; świętość to zjednoczenie z Bogiem; przyjaźń z Bogiem wyraża się we wzajemnym dzieleniu się dobrami, a to najlepiej wyraża wspólny posiłek. Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego z 1969 roku początkowo stwierdzało:

Celebracja Eucharystii jest ucztą paschalną

Dokument promuje również Komunię pod dwiema postaciami, aby „pełniej ukazać znak uczty eucharystycznej” . Kanon Rzymski został nazwany jedynie „modlitwą dziękczynienia i uświęcenia” – pominięto w tej definicji ofiarę i przebłaganie. Aby wzmocnić to wymiar „posiłku”, podobnie jak Cranmer w Anglii wprowadził „duże, grube chleby”, Novus Ordo w swoich rubrykach zezwala na używanie chleba, który ma wygląd zwykłego pokarmu (forma wykorzystywana przez wspólnoty Neokatechumenalna).

Redukcja kapłaństwa i pokuty

Usunięto podwójny Confiteor (tzw. spowiedź powszechną). W Tradycyjnej Mszy kapłan i wierni odmawiają Confiteor oddzielnie, co symbolizuje, że kapłan jest mediatorem. W Novus Ordo wspólny akt pokutny stawia kapłana na równi ze zgromadzeniem jako jego „przewodniczący” 30. Ta redukcja roli kapłana widoczna jest także w zmianach poza Mszą: porzucenie strojów duchownych, akceptacja żonatych księży (byłych anglikanów) oraz zniesienie niższych święceń i subdiakonatu 31. Co więcej, twórcy Novus Ordo „zapomnieli” o Mszach prywatnych np. w zgromadzeniach zakonnych. Gdy abp Bugnini został o to zapytany był zakłopotany, przyznając, że nie brali takiej sytuacji pod uwagę 32. Wreszcie, wykorzystywana najczęściej zamiast kanonu, Druga Modlitwa Eucharystyczna w słowach „nas wybrał, abyśmy stali przed Tobą i Tobie służyli33, podkreśla wybraństwo człowieka, w sprzeczności z pokornym „panie nie jestem godzien”.

Przeistoczenie

Aby zamienić konsekrację w „narrację”, Luter dokonał trzech kluczowych zmian w formule konsekracji wina: usunął Mysterium Fidei (Tajemnica Wiary), usunął Pro Multis (za wielu) i dodał quod pro vobis tradetur (które za was będzie wydane). Te same trzy zmiany zostały wprowadzone w Novus Ordo (przez przeniesienie Mysterium Fidei poza formułę i zmianę Pro Multis na „za wszystkich”), a słowa konsekracji są tam oficjalnie nazywane „opowiadaniem o ustanowieniu” (narratio institutionis).

W pierwotnej wersji, Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego z 1969 roku w ogóle nie wspominało o Przeistoczeniu, co zostało ostro skrytykowane w Krótkiej analizie krytycznej (tzw. Interwencji Ottavianiego). Zamiast fizycznej, substancjalnej obecności, nowa teologia promowała teorie Odo Casela o „obecności misteryjnej” – duchowym uobecnieniu przeszłego wydarzenia.


Spotkanie ekstremów

Nowa Msza jest więc bardziej zbliżona do anglikańskiego rytu Cranmera niż do Tradycyjnej Mszy Łacińskiej. Z obu liturgii usunięto niemal te same elementy, aby pozbawić je charakteru kapłańsko-ofiarniczego.

Poza zmianami omawianymi powyżej (Offeratorium, Confiteor), usunięto również Psalmu 42 (Judica me), modlitwy wejścia kapłana do prezbiterium (Aufer a nobis, Oramus te), usunięcie słowa consecratio (przeistoczenie) z modlitwy Hæc commixtio, usunięcie modlitwy Placeat tibi oraz Ostatniej Ewangelii (Prologu św. Jana).

W niektórych aspektach Novus Ordo posunęło się dalej niż Cranmer, na przykład dopuszczając do czytania Lekcji w prezbiterium świeckich i kobiety.

Twórcy Novus Ordo mieli bowiem wyraźny cel ekumeniczny – chcieli uczynić Mszę „bardziej akceptowalną dla protestantów”. Abp Annibale Bugnini nazwał reformę „ważnym osiągnięciem” o „wymiarze ekumenicznym”. Ekumeniczna wspólnota z Taizé, złożona głownie z protestantów, potwierdziła, że dzięki zmianom mogą oni teraz celebrować Mszę katolicką.

Doszło do „spotkania ekstremów”: pesymizm Lutra (człowiek jest zbyt zły, by składać ofiarę) i optymizm nowej teologii (człowiek jest zbyt dobry, by potrzebować składać ofiarę przebłagalną) doprowadziły do tego samego rezultatu: liturgii chwały i dziękczynienia, zamiast Ofiary przebłagalnej.

Liturgia kształtuje wiarę

Wprowadzony po Soborze Watykańskim II ryt Mszy jest więc rytem ekumenicznym, zbudowanym na fundamencie teologicznym, który umniejsza katolickie rozumienie grzechu, sprawiedliwości i Ofiary Eucharystycznej.

Jak ostrzegał Arcybiskup Marcel Lefebvre:

„Ta Msza katolicka była, jest i zawsze będzie wielkim programem kapłańskim, wielkim programem życia chrześcijańskiego.

Zmodyfikowanie tej Mszy oznacza również zmianę ideału kapłańskiego i ideału chrześcijańskiego, ideału katolickiego.

Istotnie, ta Msza Święta jest przede wszystkim Krzyżem Jezusa, kontynuacją Krzyża Jezusa” .

Niemożliwe jest z psychologicznego, duszpasterskiego i teologicznego punktu widzenia, aby katolicy porzucili liturgię, która zawsze była prawdziwym wyrazem i podtrzymaniem ich wiary, i przyjęli w jej miejsce nowe obrzędy wymyślone przez zwolenników innych wyznań, nie narażając tej wiary na najpoważniejsze niebezpieczeństwo.

Nie można bez końca naśladować protestantyzmu, nie stając się protestantem.

Źródła: