„Głęboki kościół” to kościelna wersja „głębokiego państwa”. Wyobraźmy sobie tych samych ludzi, z tymi samymi wadami, uwikłanych w tą samą sieć intryg i szantaży, którzy zamiast garniturów i krawatów noszą rzymskie koloratki i pierścienie święceń biskupich.